Niedawno skończyłem pierwsze dnie pracy jako SHO (senior house officer) , i co za czas to był.
Wiedziałem, że będzie sporo do roboty, bo zamiast 6 SHO byłem tylko ja i na dodatek to ja przyjmowałem nowych pacjentów. Jakby tego było mało w ten sam dzień zaczynali nowi stażyści (FY1), którzy oczywiście nie mieli wielkiego doświadczenia, więc potrzebowali odrobinę pomocy.
To wszystko w sumie dało bardzo długie i pracowite zmiany.
Pracując z nowymi FY1 uświadomiłem sobie jak wiele przez ten czas się nauczyłem, ile rzeczy stało się wręcz oczywiste.
Polubiłem nawet wyjaśnianie różnych aspektów mniej doświadczonym kolegom, chciałbym być w tym dobry.
Każdy etap przynosi ze sobą nowe wyzwania, już niedługo nocki na których jestem sam i zajmuję się wszystkimi pacjentami i nowymi przyjęciami z chirurgii, ortopedii, laryngologii i ginekologii, podczas gdy bardziej doświadczeni koledzy śpią i raczej nie chcą być obudzeni do rana. To będzie wyzwanie!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SHO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SHO. Pokaż wszystkie posty
piątek, 21 sierpnia 2009
czwartek, 6 listopada 2008
Opieka nad starszymi
Rozpocząłem w poniedziałek moją nową rotację na dwóch oddziałach: poudarowym i rehabilitacyjnym. Mój kolega nie pracuje wraz ze mną, więc jestem jedynym House Officerem dla sporej liczby pacjentów. Został nam przysłany do pomocy tymczasowy SHO, Dr Lech, który miał już trochę doświadczenia zdobytego w Polsce i jest bardzo miło podyskutować po polsku. Postawiłem sobie za cel praktykowanie badania neurologicznego, jako, że jest tu sporo pacjentów, którzy mają jakieś zmiany. Jest to zupełnie inna praca niż w kardiologii, co prawda jest tu sporo pacjentów, jednak wymagają oni zazwyczaj mniejszej ilości interwencji ze strony lekarskiej. Ciekawym na pewno będzie zobaczenie jakie postępy w stanie pacjenta może uczynić fizjoterapia.
Etykiety:
fizjoterapia,
geriatria,
house officer,
leczenie,
locum,
neurologia,
rehabilitacja,
SHO,
udar
Subskrybuj:
Posty (Atom)